Witam
Ciąg dalszy moich malowanych poszewek.
Zaczynam kombinować z motywami, nie zawsze są to transfery, jak ta poniżej wzór odbity przez kalkę i pomalowany, a żeby nie było za łatwo zaczęłam bawić się w zawijasy, kropeczki, kreseczki ...
Mimo że tak naprawdę nie wygląda to jak przedrukowane, widać ze jest ręcznie malowane ( bardziej w realu niż na zdjęciu)
Tak się rozkręciłam że skończyła mi się farba :) hi ale mam jeszcze pudełko białej :)))) i czerwonej ale do tego czerwone podchodzę z taką pewną nieśmiałością :))
a ten wzór jakby się komuś spodobał :0 )
No i odpowiedź na moją mini zagadkę :)
Edytko proszę o kontakt, bo faktycznie jedynym słusznym dla mnie pędzelkiem jest piórko od eyelinera :))
Jak któraś z Was codziennie rano maluje kreski to pewnie wie ile się musiałam namachać :)
Mam też pytanie czy któraś z Was wie co zrobić jak pojawi się niechciany kleks z farby ?
Córka mi pomagała malować i teraz nie wiem jak to usunąć .
Jest jakiś skuteczny sposób?
Pozdrawiam